Sobota, 25 Listopada - 4:44 - 2017

Pozdrowienia

Relacja z wyjazdu Karpaty - KSZO

Autor: Admin

Po Jarosławiu przyszedł czas na eskapadę do Krosna, gdzie nasza drużyna walczyła o ligowe punkty z tamtejszymi Karpatami. Na kilka dni przed mecze rozpoczęliśmy mobilizacje na ten jakże ciekawy wyjazd. Na mieście zawisły transparenty i plakaty informujące o wyjeździe.

Po Jarosławiu przyszedł czas na eskapadę do Krosna, gdzie nasza drużyna walczyła o ligowe punkty z tamtejszymi Karpatami. Na kilka dni przed mecze rozpoczęliśmy mobilizacje na ten jakże ciekawy wyjazd. Na mieście zawisły transparenty i plakaty informujące o wyjeździe.


Pod stadionem zameldowało się 102 fanatyków i z Ostrowca wyjechaliśmy dwoma autokarami z wahadłem. Niestety mimo ograniczenia postojów na miejsce dotarliśmy spóźnieni. W sektorze gości czekali już na nas nasi zgodowicze ze Stali Sanok, którzy obecni byli w liczbie 50 osób - wielki dzięki za wsparcie! Około 35 minuty byliśmy już wszyscy w komplecie i od razu rozpoczęliśmy doping, który stał na dobrym poziomie. Nie zabrakło oczywiście pozdrowień dla Stali Sanok oraz bluzgów na gospodarzy, którzy coś tam pokrzyczeli pod nosem, ale z naszej perspektywy byli mało słyszalni. Na płocie wywiesiliśmy 3 flagi: Ludzie ze Stali, Ostrowczanie oraz Świętokrzyska Duma.

W drugiej połowie ruszyliśmy z równie, jak nie lepszym, dopingiem. W około 65 minucie nadszedł czas na najważniejszy punkt naszej wyprawy do Krosna. Zaprezentowaliśmy bowiem oprawę zgodową składającą się z sektorówki \"KSZO&STAL\" oraz transparentu \"Żelazna Sztama\" . Do tego odpaliliśmy świece dymne w kolorze pomarańczowym i żółym. Wszystko to w asyście kilkudziesięciu flag na kijkach zarówno w pomarńczowo-czarnych barwach, jak i żółto-niebieskich. Oprawie towarzyszyła także zgodowa przyśpiewka. Nasi piłkarze w momencie prezentacji tracą gola, jednak to nas nie załamało - wręcz przeciwnie, zmobilizowało do dalszego dopingu i dobrej zabawy na naszym sektorze. Podopiecznym Tadeusza Krawca udało się zdobyć bramkę wyrównującą i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za walkę i po odczekaniu kilkunastu minut mogliśmy się udać w kierunku autokarów. Przed odjazdem zrobiliśmy sobie jeszcze pamiątkowe zdjęcie z naszym zgodowiczami, po czym ruszyliśmy w drogę powrotną, która minęła bez żadnych przygód.

Jeszcze raz wielkie dzięki chłopaki za wsparcie, KSZO&STAL!

Zostaw swój komentarz



Nie ma jeszcze komentarzy....